Vezelay

Opactwo benedyktyńskie na obronnym szczycie burgundzkiego pagórka założono w połowie IX wieku, za czasów karolińskich. W roku 873 zostało zniszczone przez Madziarów. Zaledwie 5 lat później konsekrowano nowe sanktuarium. W połowie XI wieku ogłoszono, iż w opactwie Vezelay znajdują się przywiezione ze Wschodu relikwie św. Marii Magdaleny (tradycja uznawała za miejsce jej pochówku Efez, skąd cesarz Leon VI sprowadził relikwie do Konstantynopola). Powyższe spowodowało szybki rozwój sanktuarium. Klasztorem macierzystym dla opactwa było potężne wówczas Cluny, które rewolucja francuska sprowadziła do skromnych resztek. W Vezelay przeprowadzono budowę okazałej romańskiej bazyliki, której nie posiadające sklepień prezbiterium, transept oraz część nawy zostały ukończone i poświęcone do roku 1104. Potem nastąpił okres feudalnych sporów będących wynikiem zakusów hrabiego Nevers na ziemie opactwa. Jak zanotowano, hrabia Nevers miał powiedzieć, iż chciałby by mnisi zniknęli, zaś opactwo zostało zniszczone oraz, że gdyby całe wzgórze Vezelay zapadło się pod ziemię, nie poświęciłby nawet jednego własnego włosa żeby je ratować. W roku 1106, przypuszczalnie za namową zewnętrzną wybuchły w mieście zamieszki, podczas których zamordowano opata Artauda. W roku 1116 w spór zaangażował się sam papież, stając po stronie benedyktynów. Jednakże trzy lata później hrabia Nevers zorganizował zbrojny zajazd na sanktuarium, profanując i łupiąc je oraz uszkadzając relikwie. Wsparli go niektórzy mieszczanie, których feudał próbował przeciągnąć na swoją stronę, obiecując im przywileje. Zajście spowodowało arbitraż króla Francji Ludwika Grubego. W lipcu 1120 roku wybuchł w klasztorze nagły pożar, w którym zginęło ponad 1000 mnichów i pielgrzymów. Niezwłocznie rozpoczęto odbudowę nawy i budowę kruchty, którą ukończono do roku 1132. Wczesnogotyckie prezbiterium jest późniejsze, wzorowane na katedrze w Sens i pochodzi z lat 80-tych XII stulecia. W roku 1136 opatem Vezelay został ojciec Pons de Montbossier z Owernii, brat Piotra Czcigodnego z Cluny, za którego rządów klasztor uzyskał samodzielność wobec macierzystego opactwa.

To właśnie podczas rządów opata Ponsa w Vezelay, podczas posiedzenia francuskiej rady dworu króla Ludwika VII 31 marca roku 1146 Bernard z Clairvaux, odczytując papieską bullę, rozpoczął powierzoną mu przez papieża Eugeniusza III misję nawoływania do krucjaty wobec upadku Edessy. Sam król i wielu możnowładców przyjęli wówczas krzyże, a tłum był tak wielki, że same wydarzenie musiało mieć miejsce poza murami – przy niewielkiej kaplicy de la Cordelle. W roku 1165 spłonęło prezbiterium bazyliki, co spowodowało jego wspomnianą wyżej odbudowę w stylu gotyckim. W Zielone Świątki roku 1166 przebywający na wygnaniu we Francji Tomasz Becket ekskomunikował tu stronników króla Henryka, kwestionujących prawa Kościoła, a samemu monarsze zagroził klątwą. Z kolei w lipcu roku 1191, przed wyruszeniem na trzecią krucjatę do Vezelay zjechali król Francji Filip August oraz król Anglii Ryszard Lwie Serce, uzgadniając zakończenie wzajemnych waśni i wspólną krucjatę przeciw Saracenom (która nie zakończyła się pełnym sukcesem właśnie z powodu wznowienia sporów). O znaczeniu miasteczka świadczyło też, iż franciszkanie założyli tu przed rokiem 1223 jeden z pierwszych domów zakonnych we Francji. W latach 1244, 1248 i 1267 przebywał w Vezelay inny król krzyżowiec Ludwik IX Święty. Jednak w XIII wieku zaczął się też schyłek świetności opactwa – w roku 1279 księża z kościoła św. Maksymina w Prowansji ogłosili, że tam właśnie znajdują się prawdziwe relikwie św. Marii Magdaleny. Taka sytuacja wymagała przeprowadzenia dochodzenia  – Rzym ostatecznie przyznał rację Prowansalczykom. W 1567 kontrolę nad miastem przejęli burgundzcy hugenoci, rabując dwa lata później kościół i klasztor. Opactwo przetrwało do rewolucji francuskiej, kiedy to zburzono klasztor oraz sprofanowano i uszkodzono kościół, niszcząc m.in. rzeźby fasady zachodniej oraz. Był on w coraz gorszym stanie i groził zawaleniem, dlatego w l. 1840-59 przeprowadzono szerokie prace renowacyjne pod kierownictwem Viollet-le-Duca.

Patrząc na dzisiejsze Vezelay, widać że wyrosło ono stopniowo przy opactwie, zajmującym wschodnią część wyżynnego grzbietu. Zachowała się jedna z bram w obrębie murów (obecnie w remoncie) i szereg średniowiecznych domów. Brakuje tylko bruku na głównej, prowadzącej do bazyliki ulicy. Są za to wylane na asfalcie muszle św. Jakuba, świadectwo, iż tu właśnie kiedyś rozpoczynał się szlak pielgrzymi, zmierzający przez Owernię, Prowansję, Pireneje i Leon do Santiago de Compostela. Dzisiejszy, najbardziej popularny wariant tego szlaku, ponad dwa razy krótszy, stanowi zatem jedynie swoistą namiastkę dawnej drogi Franków do grobu św. Jakuba.

Bazylika w Vezelay stanowi, jak wspomniano połączenie XI-wiecznej romańskiej fasady i nawy z późniejszym przedsionkiem (1122-1132), w którym znajdziemy już ostrołuki oraz gotyckim prezbiterium (koniec XII wieku). Nie ma tu jednak niespójności. Olbrzymie wrażenie robi połączenie romańskiej rzeźby z architekturą. Jak trafnie wskazał jeden z historyków sztuki – romański artysta zakończył schizmę między konstrukcją a dekoracją. Widać to zarówno w przepięknych portalach przedsionka, jak i przede wszystkim na kapitelach licznych kolumn dzielących nawę główną i boczne, wspierających krzyżowe sklepienie (w prezbiterium mamy z kolei roślinne gotyckie motywy). Uderza również niezwykła, jak na budowlę zasadniczo romańską, jasność wnętrza – brak triforiów, a łuki naw bocznych przechodzą bezpośrednio w okna clerestorium. Portale przedsionka w Vezelay należą do najpiękniejszych dzieł epoki, jak się uważa, powstały w l. 1120-1122 pod kierownictwem miejscowego przeora Piotra zwanego Czcigodnym, który później został opatem wielkiego Cluny (zrównanego przez rewolucję, poza jedną boczną wieżą. z ziemią). Środkowy portal przedstawia przypuszczalnie Rozesłanie Apostołów przed Wniebowstąpieniem Chrystusa, o którym Dzieje Apostolskie (1,2) piszą jako o „dniu, w którym udzielił przez Ducha Świętego poleceń Apostołom, których sobie wybrał, a potem został wzięty do nieba”. Przekazanie Ducha Świętego symbolizują promienie rozchodzące się z dłoni Jezusa. Poniżej majestatycznej postaci Chrystusa i jego uczniów widzimy różne ludy, które mają być odbiorcami Dobrej Nowiny. Jeszcze niżej, filar dzielący drzwi główne przedstawia św. Jana Chrzciciela, na kolumnach po prawej i lewej znajdują się dwójki rozmawiających uczniów – po prawej, lepiej zachowani Piotr (z kluczami) i Paweł. W kwaterach na obrzeżu tympanonu – ludzi chorych, wymagających uzdrowienia, archiwolty natomiast obrazują ziemską czasoprzestrzeń wyrażoną poprzez znaki zodiaku i symbole miesięcy. Boczne portale przedstawiają Objawienie Pańskie – pokłon Trzech Króli, Zwiastowanie, Nawiedzenie św. Elżbiety i Narodzenie (nad drzwiami po prawej) oraz Wniebowstąpienie i spotkanie na drodze do Emaus (po lewej).

Portal fasady zachodniej, przedstawiający Sąd Ostateczny został odrestaurowany w XIX w. co sprawia, że wygląda zbyt „świeżo” w porównaniu do dzieł z kruchty. We wnętrzu, obok jasności wnętrza i różnorodności motywów kapiteli zwraca uwagę przede wszystkim okazałość nawy głównej – jest ona najszersza wśród budowli romańskiej i jedna z najdłuższych, stąd też aby wzmocnić konstrukcję musiano dodać w końcu XII w. zewnętrzne przypory. Warto również obejrzeć kryptę pod głównym ołtarzem, kolumny prezbiterium, oraz położony w dawnej części klasztornej, przylegającej od pd. do kościoła dawny kapitularz (obecnie kaplica) z pięknymi sklepieniami i kapitelami (połowa XII w.).

Na południowy-wschód od bazyliki znajdują się tarasy dawnych fortyfikacji, z których roztacza się rozległy widok na winne wzgórza Burgundii, w tym sąsiednie, położone w dolinie rzeki Cure – St.-Pere. Jeżeli okrążymy podnóże murów od pn. zach., dotrzemy do ścieżki wiodącej do oddalonej o ok. 200 metrów (i ok. 600 metrów od bazyliki) chapelle de la Cordelle – skromnej franciszkańskiej świątyni w typie romańskim, powstałej na miejscu, w którym, w Wielkanoc 1146 roku, św. Bernard z Clairvaux głosił konieczność wyprawy krzyżowej w obronie Edessy. Do miasta możemy wrócić przez Bramę Nową, mając po drodze ładne widoki na dolinę rzeki Cure na północ od Vezelay ze wsią Asquins. Aby obejrzeć Vezelay w całej okazałości, turyści autokarowi pokonują nierzadko 2-kilometrowy odcinek dawnego szlaku św. Jakuba z St. Pere „pod prąd”. Nie trzeba jednak odchodzić aż tyle – wystarczy z bezpłatnego parkingu na pd. wsch. od wejścia do miejscowości podejść ok. 100 metrów szosą do skrętu szlaku na pola i w miejscu, gdzie zawija on w lewo przejść się kawałek prosto na malowniczy płaskowyż z winnymi krzewami. Ładnie prezentuje się Vezelay również z płaskowyżu leżącego na wschód od St. Pere, który przecina biegnąca zakosami szosa do Avallonu.

LINKI

BAZYLIKA W MAPPINGGOTHIC.ORG

ZDJĘCIA TYMPANONÓW W B. WYSOKIEJ ROZDZIELCZOŚCI

BAZYLIKA NA STRONIE O FRANCUSKICH KOŚCIOŁACH

PANORAMA 360-STOPNI

PANORAMA – FASADA ZACHODNIA

PANORAMA – WNĘTRZE BAZYLIKI

KAPITELE KOLUMN Z OPISAMI SCEN

ZDJĘCIA Z BAZYLIKI

GALERIA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s